Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opłatek ozdobny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opłatek ozdobny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 marca 2014

Boisko

           Trafiło mi się zlecenie na torta dla Małego Kibica jednego z krakowskich klubów piłkarskich i tak oto powstało poniższe boisko. Choć to dosyć stara sprawa postanowiłam się tym z Wami podzielić, żebyście nie myśleli, że o Was zapomniałam :)



         
 
Na wierzchu opłatek jadalny, boki zdobione kolorowymi masami.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Asterix i Obelix

           Bez zbędnych słów, jeszcze jedna odsłona opłatkowego zdobienia. I w końcu bez czerwonych zdobień :)


niedziela, 26 stycznia 2014

Zygzak zawsze modny

           Nie wiem ile to już lat ten bohater Disney'a należy do ulubieńców najmłodszych, ale co jakiś czas przypomina o sobie, pojawiając się wśród zamówień rodziców, chcących podarować swoim pociechom wymarzonego torta. Ostatnio - całkiem przypadkiem - dużo czerwieni i bieli na blogu, ale cóż zrobić, jak właśnie te kolory pasowały mi i tym razem najbardziej ;)


poniedziałek, 18 listopada 2013

Podaruj mi trochę słońca.

          Wracając dzisiaj z pracy, zastanawiałam się, który z moich tortów Wam dzisiaj przedstawię. I tak sobie pomyślałam, że fajnie byłoby rozweselić nieco tą szarą jesień za oknem, dlatego przychodzę do Was z odrobiną słońca...


...a w zasadzie słonecznika ;)

          Okazuje się, że nie tak łatwo jest mi zakończyć temat opłatków, ponieważ ten rodzaj zdobień pojawia się także i tutaj. Tym razem opłatek ma nieco inną postać - są to jego zielone podłużne kawałki, które docelowo miały stanowić murawę tortowego boiska (coming soon ;)), co się jednak nie stało. Jak się pewnie zdążycie przekonać wkrótce, przeważnie boki tortów zdobię białą masą, tym razem jednak nie chciałam być taka powtarzalna, dlatego otworzyłam swoją "specjalną" szufladę i przez chwile zastanawiałam się, co z tego, co się w niej znajduje mogłoby mi tą niestandardowość umożliwić. Dysponując brzoskwiniami - jako że są jednym ze składników tego tortu - tak właśnie powstał pomysł, widoczny na załączonym obrazku. Jak się Wam podoba? ;)

          A smak..? Hmmm, mój (i nie tylko mój) ulubiony. Ale o tym jeszcze nie teraz i nie dzisiaj. Okazja nadejdzie niebawem ;) 

niedziela, 17 listopada 2013

Kolorowych tortów ciąg dalszy...



        Uporajmy się z tematem tęczowych tortów i opłatkowych zdobień raz na zawsze ;)

Jak nietrudno zauważyć, wszystkie, z wykonanych przeze mnie tortów z wykorzystaniem opłatka, były przeznaczone dla dzieci. O gwarancji sukcesu w postaci zadowolenia maluchów na widok tego tortu już Wam wspominałam. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak przedstawić Wam kolejnych bohaterów urodzinowych przyjęć.  Z każdym z tortów zdobionych jadalnym opłatkiem nabierałam większej wprawy. Niektóre ze zdjęć robione były od razu po wykonaniu tortu, dlatego obrazek wydaje się być matowy. Na zdjęciu z "Zygzakiem" z niebieską obwódką widać, jakiej intensywności nabierają kolory po kilku godzinach.


 


Sprzedawcy zalecają, aby opłatek kłaść około godzinę do trzech przed podaniem. Osobiście nie widzę problemu robić to dzień wcześniej - trzeba mieć jednak na uwadze to, co stanowi bazę pod opłatek. W większości przypadków u mnie była to masa ze śmietany kremówki lub kremówki w połączeniu z serkiem mascarpone. Pod żadnym pozorem, nie może być to galaretka! W sprzedaży dostępny jest tak zwany żel nabłyszczający na opłatek dekoracyjny. Jak sama nazwa wskazuje zapewne ma on wzmocnić efekt "wow" i być może za jego pomocą można by wyrównać powstałe w wyniku wilgoci delikatne nierówności, widoczne na zdjęciach. Ja jednak ze względu na - 
już i tak - dość wysoki koszt składników i wykonania tortu do tej pory pomijałam ten element dekoracji. Z pewnością jednak pewnego razu połakomię się i o to cudo i podzielę się z Wami efektami jego działania.


Ps. Zdaję sobie sprawę, że zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, ale niestety mój talent w kwestii tortów - jeśli o takim można w ogóle mówić - obejmuje tylko ich wykonanie, niestety nie uwiecznianie. Będę chciała nad tym jakoś popracować, choć sprzęt jakim dysponuje raczej nie daje mi wielu możliwośći. W tym miejscu chciałam podziękować Magdzie i Michałowi za zdjęcie torta, stanowiącego nagłówek tego bloga- przynajmniej ono wdzięcznie mnie reprezentuje ;)

czwartek, 11 lipca 2013

Tęczowy tort

          Tęczowy tort jest niewątpliwie pracochłonnym wyzwaniem, wymagającym dużo cierpliwości od osoby, której powierzone zostało jego wykonanie. Ale efekt wart jest poświęcenia, bowiem budzi on zachwyt nie tylko u dzieci, którym jest on dedykowany, ale także wśród dorosłych. Kiedy dodamy do tego kolorowy opłatek, z ulubionym bohaterem bajkowym Małego Solenizanta możemy mieć już pewność co do naszego sukcesu. 



Tym razem jednak nie skupimy się na technice ozdabiania i tym jak tort wygląda na zewnątrz, ale tym, co prezentuje on w środku. A tu....

 

niespodzianka! 

         Do przepisu na tego torta odsyłam Was do mojego ulubionego bloga - Moje wypieki. To właśnie od tego zaczęła się moja przygoda z pieczeniem. Z czystym sercem mogę Wam polecić przepisy zamieszczane tam przez autorkę - budzą zachwyt wśród wszystkich degustujących wypieki bez względu na poziom trudności ich wykonania. Tutaj znajdziecie oryginalny przepis, z którego skorzystałam przy wykonaniu tego torta. Natomiast w tym miejscu znajdziecie zmodyfikowany przepis, z blatami biszkoptowymi. Podobno smaczniejszy, ale jeszcze nie próbowałam ;) Z reguły w swoich tortach zupełnie zmieniam proporcje jeśli chodzi o masę do zdobienia na zewnątrz. W zależności od techniki - wymagają one większego bądź mniejszego zużycia składników. Na temat opłatkowych ozdób, na pewno jeszcze będę pisać.